Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druk. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 kwietnia 2015

...smutek ach smutek

Odeszła do .... sama nie wiem gdzie - dzieciom mówię, że do raju dla zwierzątek i chciałabym w to wierzyć...no ale.... moja... nasza szyszunia (zwana czasem sraluch lub szaszłyk) - codzienny przyjaciel, który nigdy się nie foszył (w sumie to nie prawda - był z niej czasem niezły fochatek:)

...straszny smutek - chociaż wiem, że to tylko zwierzątko - ale to zwierzątko było, gdy w koło żywej duszy ni widu ni słychu...wracałam po pracy, gadałam sobie do zwierza, wieczorem siedziała z mężem (a raczej na jego ręce/nodze/lapku, itp.) - a teraz CO?! - pusta klatka i tylko odruch został zerkania w jej stronę..... ;(

....żeby nie myśleć, zajęłam się czymś, co mi kiedyś w głowie zaświtało. W ramach zajęć, które robiłam w ostatnim czasie w szkole, doodlowaliśmy z dziećmi filiżanki - jako wzór - i ja wydoodlowałam :) <a co se będę żałować przyjemności :>. Tak mi się spodobały, że postanowiłam je ulokować w kuchni. Ramę miałam - trochę ją drapnęłam nożem do kotleta, tło z czarnej kartki i już mi się trochę lżej na sercu zrobiło, bo przez 30 minut nie myślałam..... no i plus 30 minut na zdjęcia ;)






A jeśli komuś przypadła do gustu to proszę się częstować:

doodle's cup
Do zobaczenia na Waszych blogach :*

niedziela, 15 marca 2015

O wyższości zorzy polarnej....

....czyli o niczym konkretnym :)



Minął dokładnie tydzień od dnia, które zgodnie świętujemy co roku :P Chciałam być bardzo męska i złożyć Wam i sobie życzenia, ale....

Posiadam dwóch braci, których kocham ponad życie, ale.....
czasem to bym ich normalnie ubiła :) 
<szczególnie, gdy coś pożyczają i nie oddają, np.kabel od aparatu! lub planują coś z moim mężem, w co jestem wplątana, a nie mam o tym pojęcia!!!! :) >

.... i jak już do tego ubijania się szykowałam, oni "ni stąd, ni zowąd" (?) pojawili się przed moimi drzwiami 
z kfiotem na Dzień Kobiet i "selfim" z automatu :D 



Tydzień był ciężki, w mieszkaniu siekiera wisiała, a tu cyk pyk i myślałam, że się złoże w 3 sek. ze śmiechu :)

.... jak ja się cieszę, że nie jestem jedynaczką :)

.....i jeszcze żeby nie było, moje doodle jak nudle :P


Częstować się jak zwykle można ze stołówki zwanej dyskiem :P


Buziale ogromne i owocnego tygodnia pracy :)


niedziela, 1 lutego 2015

Vinyl Love

Dziś o miłości nie mojej... przygarniętej, zaakceptowanej i polubionej (a możne i pokochanej?). Smoły jak zwą je panowie z mego otoczenia - dla mnie winyle. Mam ochotę na nie pozrzędzić, że trzeba z tym jak z jajkiem się obchodzić, i że nie można sobie puszczać w kółko jednej piosenki, i jeszcze pewnie coś bym znalazła, ale.......... te przyduże płyty są po prostu magiczne - od dźwięku począwszy, po procedurę składania na ołtarzu płyty gramofonowej czarnego krążka aż po sam odsłuch - jest to czas poświęcony tylko jednej rzeczy, czas kiedy z mężem mogę posiedzieć bez słów, przytulić się i odpocząć - to są te moje najmilsze chwile, które rekompensują wszystkie wady smoły :P

A teraz ku chwale pasji mego męża i brata kwiateczki, które czekały na odpowiednią chwilę i motto (dostępne jak zwykle dziewiczej formie tutaj)


...oraz krótka relacja z krakowskiego Vinyl Swap, czyli czegoś co miało być wymianką winylową, a było wygórowaną w ceny giełdą :P ps. jeśli chcecie kupić winyle i poczuć klimat targowiska polecam niedziele pod Halą Targową ;)



UDANEGO TYGODNIA!!!! :)

niedziela, 25 stycznia 2015

Kaligrafii czar

Przedstawiam Państwu moją nową miłość - Literki.... :)

Dostałam od męża na mikołaja pióro, o którym już dawno marzyłam...pióro z cudownie ściętą stalówką. 

Pewnie mogłabym pisać ładnie, zdobnie i wymyślnie pisakiem, ołówkiem ...patykiem ;) Niestety mam tak ogromny sentyment do tuszu, że wszystko inne dla mnie to marna imitacja pozbawiona magii.... 
Właśnie tak - w piórze i tuszu zamknięta jest magia :).... a ja mam świra na punkcie magicznych chwil, marzeń i wyobraźni - i to cudo jest trochę takim kluczem do tej krainy ... :)









Wiem, wiem.....strasznie duuuuużo tych zdjęć :) ale przecież mówiłam, że to moja nowa miłość :) A jakby ktoś chciał druknąć sobie kółeczka to udostępniłam je na dysku google o właśnie tu :)

BUZIAKI i miłego tygodnia!