Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papeciki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papeciki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 czerwca 2015

Papecik, czyli aż mi się ręce trzęsą ...

Ano trzęsą się, trzęsą .....

....po pierwsze primo z racji tego, że od 3 tygodni marzę o tym, żeby czas wygospodarować i coś napisać.....
....po drugie primo <o jak ja uwielbiam numerowane prim :P> wreszcie zostałam "zmuszona" do uszycia papecika :)

Myślę, że nie jestem w stanie opisać jak ogromną przyjemność sprawia mi szycie tych kudłaczy. Czuję się tak, jakby te stworki  ożywały. Uwielbiam to, jak w mojej głowie powstaje charakter papecika i coś na kształt więzi :)

Papeciak poszedł już w świat - podobno cieszy małe rączki :)

...a ja nie oparłam się i sesję sobie z kudłaczem zrobiłam :)



...i pełnia kudłatego szczęścia w kolorze :)




...udanego odpoczywania :)*

środa, 20 marca 2013

Dla Luli


Od dłuższego czasu pchana byłam przez "moją*" Ed w stronę paluszkowych pacynek - mówiła: "zrób coś dla szarego człowieka <nie dosłownie, ale coś w ten deseń :P>" ... no i z racji tego, iż w ten week. miała przyjechać jej chrześnica (którą de facto uwielbiam - wspaniała, rezolutna, wiedząca czego chce, prawie dwuletnia dziołszka - nie za grzeczna, nie za niegrzeczna - dziecko z krwi i kości:) postanowiłam uszyć te maleństwa. Na samą myśl o szyciu czegoś małego ciarki mnie oblepiały i z niechęcią myślałam o precyzyjnej mordędze z moją maszyną przywykłą do cięższego rzemiosła :)... okazało się jednak, iż nie dość, że miałam dużo dobrej zabawy to paluszkowi przyjaciele nie są tak trudni do zrobienia i całkiem mi się podobają. Najgorsze w tym wszystkim okazało się to, że Lula (chrześnica Ed) bardzo się pochorowała - na tyle poważnie, że na samą myśl strasznie smutno mi się robi i trzymam mocniutko kciuki za maliznę, żeby szybko zdrowiała.

Pacynki pewnie Ed zawiezie Luli na święta, a tymczasem reszta sesji zdjęciowej :)




*Ed - moja damska druga połówka :)

sobota, 15 grudnia 2012

Niebiesko mi

 A więc tak.....

...od a więc się nie zaczyna..

No to ......hmmmm niewiele lepszy wstęp ....no ale...

Miało być tak:

Miał być szaleniec - brat szaraczka - kropla wody miała być...tyle że niebieska...

Wyszło co wyszło - niebieskie jest - tyle, że bardziej do żółtego królaska rodziną podjeżdża :)





Nauczka na przyszłość - nie szyję na zamówienie.... :) za cienka w uszach jeszcze jestem :P

środa, 21 listopada 2012

Papecikowe szaleństwa

Kilka dni w domu... kilka dobrych dni pracy - bardzo dużo "pozytywności" z recepty: 2 braci + siostra + papeciki :)
.........................................................się działo :)
Próba naszych amatorskich możliwości, bynajmniej nie pierwsza :P, w wersji komórkowej, w jakości przedpotopowej.....no ale, ......nie podzielić się byłoby grzechem :D


Dziś przedstawiam Państwu:

W roli głównej

ŻÓŁTY KRÓLASEK PRZYTULASEK


oraz

SZARACZEK


W brawurowym wykonaniu NIRWANY



oraz
W wykonaniu INXS


wtorek, 18 września 2012

Słów kilka - pierwszy post - dłuższa chwilka ...

Wreszcie udało mi się uruchomić blog - po wielu latach przerwy szło mi to dość mozolnie - jeśli spojrzeć z perspektywy lat nastu, gdzie wiedza techniczna przyswajana była z prędkością światła, a pisanie bloga chlebem powszednim :)

Blog dla siebie i dla każdego, kto chciałby pocieszyć się ze mną moimi wytworami, częstokroć "strasznymi" stworami :)

Blog o tym co kocham, co daje mi spokój i radość :)

Pozdrawiam serdecznie wraz z moją rozpoznawczą Lusią owczusią, która cieszy już czyjeś małe rączki :)