Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoby. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 marca 2015

Kierunek COOLor :D

Wszczęłam bunt i protest i jeszcze raz powiem zdecydowanie : MAM DOŚĆ SZAROŚCI :) 


W ramach jednoosobowego buntu noszę różowe rajstopy i kurtkę w kwiaty, a do swetra w grochy przypinam groszaste pióro :P ..... a co - niech będzie nie do rymu nie do taktu - byle było pozytywnie ;)

Ruszona spontaniczną chęcią zmiany czegokolwiek i dodania optymistycznego akcentu do dnia codziennego powstało to oto piórko - minut 10, dokładność 3 gwiazdki na 10, poziom trudności 1 z 20 :)
....dzieci w szkole są "w niebo-wzięte" i gdyby tylko mogły oskubały by mnie z piór mych :P
....miłe to "skubanie"






A jutro Kiermasz Wielkanocny, na który się wybieram do Klubu Kuźnia - i ciesze się na to jutro bardzo :)

A na dziś dzień i noc i jutrzejsze odpoczywanie buziale Wam zostawiam :)*

czwartek, 22 stycznia 2015

Oh My.... :>

"Co ja pacze"... kiedy ty kobieto ostatni post napisałaś - cytat by Majk my" little" Bro

...so 

Chyba czas znów zacząć poruszać maszynę/machinę piśmienniczą :) oczywiście że tęskniłam, oczywiście, że czasem coś robiłam .... ale już sił i czasu na publikowanie brakło. Nie obiecywuję, że już się to nie zdarzy - bardzo bym chciała, ale .... zawsze może pojawić się jakieś "ale" ;)

A póki co - test możliwości piśmienno-craftowych, czyli post z kartką na dzień babci



oooo.....a tu pieczątka, którą dostałam jeszcze latem od Majkla :)

Już nie mogę się doczekać, żeby pochwalić się nowym nabytkiem...ale to w następnym poście - miejmy nadzieję już w weekend :)

BUZIALE:*

niedziela, 2 marca 2014

Milości ty moja...

....nieznaczny poślizg czasowy odnotowany - no ale cóż - milość zawsze aktualna :) Dziś dużo pisania nie będzie bo weny na pisanie brak - działać mi się chce :) Zresztą jestem mocno podekscytowana tym, że użyłam swoich doodlowych ramek - wreszcie coś wyszło z czeluści mojej "szuflady" ....
Jak zwykle z efektu jestem "prawie zadowolona" - ale zakładam, że każdy tak ma gdy coś tworzy :P








...i jakby ktoś chciał się poczęstować :) rameczki w png :)



wyzwanie ramkowe


Miłej niedzieli i udanego tygodnia! :)

niedziela, 16 lutego 2014

Kosmetyczko-piórniczki

Tydzień się skończył - tydzień się zaczął... jutro powrót do szkoły i chronicznego szukania czasu na "robótki". Cieszę się z tego stanu rzeczy - lubię odpoczywać kreatywnie, a podczas dwutygodniowego wolnego kreatywność była deską ratunkową, żeby nie zwariować. 
Ostatni czas spędziłam przy maszynie - największego osiągnięcia niestety nie mogę pokazać, bo poszedł w świat zanim zdążył "ostygnąć" :) Za to mam swoje piórniczki, uszyte po to by nie szukać w torebce ulubionego pióra...pomadki...kremu ....i kfiotki przy nich na zapięciach broszkowych - żeby odpiąć i użyć ....sama nie wiem gdzie :) ....może w lecie przy kapelutku :)




Przeszyciom brakuje do ideału, zamki powszywane też jeszcze nie tak jak być powinno - ale w porównaniu z rokiem w tył jest już o niebo lepiej :) ....może za parę lat będzie excellent :)

Póki co udanej niedzieli i jeszcze lepszego tygodnia ;)

środa, 5 lutego 2014

ferie!!!!! :)

Ha....mam całe 2 tygodnie ferii :) od razu wzięłam się za nadrabianie zaległości ... najbardziej brakowało mi maszyny, więc na rozruch wzięłam futrzaka, którego niegdyś kupiłam na mapeta....wielka XL-ka została zwężona, przyszyłam zameczek i trójkąciki z pseudo skórki....no i skróciłam przód a tył zaokrągliłam :) mi się podoba :P






No i oczywiście wciąż szkolę scrap-warsztat :) ....ciągle do prac, które mnie inspirują jest mi daleko, ale nie zrażam się i walczę :)





na poprawę nastroju...
ekologicznie
Obecnie znów czeka mnie twórcza przerwa bo odpoczywam w domku rodzinnym, gdzie jestem odseparowana od "swojego bałaganu" :)....bo przyznam się szczerze, że każdy kreatywny ruch z mojej strony zostawia za sobą tonę bałaganu, co przyprawia osoby z mojego otoczenia o ból głowy :)

wtorek, 21 stycznia 2014

Ni to - ni owo....


Stworzyłam "ni to - ni owo" - nie wiadomo po co i do czego:)

 ... a jednak z braku laku przez przypadek powstał hołd tego, że jest dobrze - nawet bardzo :) ...mimo braku weny, siły, czasu i wielu, wielu innych wspólnych mianowników dążących do stwierdzenia: dobrze być nie może :)

Właśnie z braku weny i sił ....i w bezsenny niedzielny poranek, gdy wkurza to, że mimo iż można spać - spać się nie da - powstało "życie usłane różami" - paradoks szarej codzienności - niby szarej i zmęczonej trudami - ale jednak szczęśliwej - bo mam na wyciągnięcie ręki bliskie mi osoby :)*






poniedziałek, 6 stycznia 2014

Poświątecznie -Noworocznie :)

W okresie świąteczno-noworocznym udało mi się zajrzeć na bloga może z 5 razy....na 30 sekund - podziwiałam bliskie mi kobietki z blogów, które obserwuję... podziwiałam to, że dają radę pisać, dzielić się przedświątecznymi przygotowaniami - matko skąd wy na to czas bierzecie...nie mówiąc już o sile ??? :) do tej pory nie mogę rozwikłać tej zagadki :)

Ja dopiero dzień przed powrotem do pracy otrząsnęłam się i czuję, że wracam do normalności :) ....czyli czas na szybki skrót świąt :)....przed: prezenty, kiermasze, życzenia - już padałam z nóg :) ...potem pieczenie, lepienie, sprzątanie - na kolanach do łóżka .... świętowanie, odwiedziny - przypływ adrenaliny i ciśnienia stawiał na nogi :).....dzień przerwy i...... przygotowania do sylwestra : gary, znajomi, rodzina - dużo radości i całkowity brak na cokolwiek innego :)...... no i minęło :)

...żeby nie było, że dramatyzuję i że z kuchni nie wychodziłam przedstawiam moje odskoczniki :)

Za fatalną jakość <szczególnie 1szego zdjęcia przepraszam...robiłam na szybko w nocy, bo prawdę powiedziawszy kalendarzy nasiekałam znacznie więcej tylko z racji  NR poszły w świat jak świeże bułeczki - nawet dokumentacji technicznej nie zdążyłam zrobić :)







A tu przedświąteczne serca, które szyłam na kiermasz do zaprzyjaźnionej świetlicy - żeby dzieciaki uzbierały sobie trochę grosza na wakacje :)..... oczywiście było tego więcej i różniaste kształty i anioły....ale nie zdążyłam - jak zwykle - zrobić dokumentacji :)


....i niestety brak mi też dokumentacji do prezentu od Tynki :(...... bo zjadłam omnonom :)..... pierniczki przecudnej urody - były tak dobre jak i piękne - sianko skonsumował mój szaszłyk (szynszyl)....i były jeszcze przecudne życzenia i szkatułeczka w anioły .....to pierwszy raz kiedy coś dostaję w ten sposób - więc jeszcze raz bardzo dziękuję Tynka :*

wtorek, 5 listopada 2013

Powrót do normaln-"ości" :)

Ha Ha..... żyję - wracam - już jako żona swego męża :) 

....tyle rzeczy mnie ominęło - nie wiem kiedy nadrobię zaległości ale postaram się jak najszybciej:) 
z mojej strony jest tyle rzeczy, którymi chciałabym się podzielić - a to, że ślub był cudowny...że wesele super....że stres ogromny...etc etc....:) Stopniowo coś będę wrzucać, a na razie chciałabym się pochwalić tym, że wszystko na czym mi zależało dzięki pomocy bliskim zostało zrobione...resztę wyjaśnień przy zdjęciach :)

oto WYMARZONE LAMPIONY :).....
robił je mój brat i mąż - na zdjęciach poniżej - brat z wiertarką :P ......i ja czyszcząca mech (to do stroików na stół)


....a tu WYMARZONE STROIKI...
tatu zbijał konstrukcję, buszował po lesie za mchem i po sklepach za wrzosem - ja z Ed "stroiłyśmy" :)


....tu girlanda z naszymi imionami i zawieszki do pudełek - wykonanie Ja&mąż....wieszanie Ed&mąż <mój:P>


a tu WYMARZONE KOTYLIONY , ZAWIESZKI I PATERY NA CIASTECZKA :)
kotyliony i zawieszki na trunki wyskokowe Ja&Ed
na ciasteczka drewienko "rzeźbił" oczywiście tatu


A tu nadal kotyliony i wykończone serca :)


i WYMARZONA DEKORACJA za nami...
made by minioniu&Honka :) 


CDN..... :)

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Znów ślubnie :P

Tym razem chcę się podzielić moimi przygotowaniami do ślubu :) Moja głowa jest zdominowana tym tematem - chwilami upajam się tym stanem i jest mi dobrze...innym jestem skacowana i przemęczona jednotorowymi myślami :)

Póki co ze swoich działań jestem zadowolniona :) W kość mi daje mój przyszły mąż, który póki co nie wpadł w szał przedślubny - teraz myślę - może to i dobrze - ktoś musi być spokojniejszy :) 

Post króciutki...głównie po to by szybko podzielić się radością z tego co zrobiłam:) 

A oto TA DAM: 
....moja podwiązka :P ( co prawda jeszcze gumeczki nie wpuściłam i nie przyszyłam kfiotków ...ale to już taki mały szczegół:P)






....i prezenciki dla gości - też jeszcze wszystkie nie poszyte, ale już mogę wam pokazać jak mniej więcej będą się prezentować....planuje jeszcze kokardkę przy zawieszce i..... chyba tyle żeby nie przedobrzyć :P



ps. od września idę wreszcie do pracy <jupi!> :)

ps' MIŁEGO TYGODNIA! :)