środa, 1 maja 2013
Moje urodziny
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
Nerwomazgi :)
Oj daje popalić ta pogoda - nawet młode ciało odczuwa braki słońca :)
Podenerwowanie i brak chęci do czegokolwiek spowodował, iż zmusiłam się do sięgnięcia po farbki - a co - wyżyję się i terapeutycznie odreaguję zły nastrój - jak pomyślałam tak też zrobiłam.
Drodzy Państwo oto dowód na działanie arteterapii :)
Pierwszy twór odzwierciedlający nerwy i brak siły - ogólny przestój połączony ze złością (oj tak zła byłam jak diabli w ten weekend :)
A tu już po wyżyciu się :) o niebo, a raczej chmurę lepiej :) co prawda nadal deszczowo, ale już bez złości i z nadzieją na słońce...a może letni deszczyk - taki cieplutki co kfioteczki do życia pobudza :)
Tym optymistycznym akcentem kończę i życzę Wam i sobie utrzymania się tego lichego słońca co dziś zaświeciło - żeby nam energii dodało do tworzenia wszelakich kreatywności :) Buziale !
czwartek, 4 kwietnia 2013
Chrzciny
...w prawie że ostatniej chwili dowiedziałam się, iż w święta szykują się chrzciny. Od razu wiedziałam, że muszę na nich być - więc czekał mnie niemały "czelendż" - co dać, skoro tak mało czasu na zrobienie czegokolwiek (a tak bardzo chciałam coś uszyć) i jak tu przekonać rodzicielkę, żeby ze mną pojechała :)
Mami pojechała, i myślałam, że to moja zasługa - Tit ty to masz dar przekonywania - mówiłam sobie w duchu :) Okazało się, że maczało paluchy w tym przekonywaniu więcej osób, niż mogłam się spodziewać - pół domu miało szeroko zakrojony plan na ten dzień, w którym de facto miałam mieć swój udział*. No ale na daną chwilę byłam z siebie zadowolona i mogłam się spokojnie zabrać się za robienie kartki, z której również jestem dumna, a swój owoc prezentuję poniżej.
* o historii dnia wyjątkowego innym razem - pewnie na dniach - pewnie się pochwalę, ale póki co przytrzymam w niepewności :P
piątek, 29 marca 2013
Cieplutkich Świąt!
WESOŁYCH ŚWIĄT
...ze zmęczenia weny brak na wymyślne życzenia
z serca życzę Wam tego co dla siebie chciałabym mieć
miłości, cierpliwości, i wszelakich "ości" <o zgrozo!> dodających ludzkości <znów te ości:>
...oraz trochę słońca aby przepowiednia śnieżnego dyngusa nie ziściła się.
Na osłodę moje ptoszki rozweselające :)
wtorek, 26 marca 2013
Poczuć się jak artysta :P
A co... czasem zaczynam malować - z nadzieją - a nóż zostanę artystą :) Zawsze wychodzą przeciętniaczki i odkładam farbki/kredki co tam mam na jakiś czas... żeby się nie irytować, że znów artystą nie zostałam :P
A potem znów próbuję - nie dlatego, że tak bardzo chcę być Monetem, Picassem etc....po prostu lubię :)
Choć nie powiem... zawsze jestem rozczarowana efektem - w głowie inaczej te obrazki wyglądają - i tak ciężko przenosi się to na papier ....suma sumarum w akcie Wiosno przybądź! kilka kfiotków :)
Miłego tygodnia przedświątecznego :* !
Subskrybuj:
Posty (Atom)






